W Bagiennej Dolinie Drwęcy właśnie rozpoczęły się pierwsze tej wiosny, czerwcowe sianokosy. Krajobrazy wilgotnych łąk zdominowanych przez łany jaskrów i firletek powoli znikają. To ostatni moment, żeby nacieszyć się ich widokiem, poczuć zapach i dotyk łąkowej runi. Spacer o świcie przez pokryte rosą łąki, szczególnie na boso, jest doznaniem wręcz mistycznym. Dlatego czasami warto się zatrzymać i znaleźć trochę czasu na obcowanie z dziką naturą, do której pasujemy bardziej, niż nam się wydaje. Pomimo cywilizacyjnej bańki, w której się zamykamy, nadal jesteśmy w stanie wejść w ciekawą i wartościową interakcję z przyrodą. Mamy to po prostu w genach. Oczywiście w tym celu nie każdy z nas musi być specjalistą, znawcą roślin, zwierząt oraz siedlisk. Wystarczy jedynie otwarty umysł, bo chyba największym wrogiem natury jest ludzka ignorancja. Podczas moich tegorocznych, ptasich wędrówek po mokradłach Bagiennej Doliny Drwęcy chciałem poświęcić trochę czasu również na fotografię. W zasadzie nie mogłem się oprzeć magii spowitych mgłą, naturalnych, kolorowych kobierców. Ich niezwykłość i piękno objawia się dopiero w promieniach wschodzącego słońca rozświetlających nieśpiesznie drobne kropelki rosy.

Wspomniałem już, że wizualnie na wilgotnych łąkach bagiennej doliny dominują jaskry (głównie jaskier ostry Ranunculus acris) oraz firletka poszarpana Lychnis flos-cuculi. Ale oprócz nich występuje tam co najmniej kilkadziesiąt innych gatunków roślin łąkowych, tworzących cenne siedliska przyrodnicze, charakterystyczne dla okresowo zalewanych, nizinnych dolin rzecznych. Miejscami, na bardziej podmokłych, torfowych glebach można spotkać kukułkę krwistą Dactylorhiza incarnata, kukułkę plamistą Dactylorhiza maculata oraz kukułkę szerokolistną Dactylorhiza majalis (zwanych również stoplamkami), a także ich mieszańce; wszystkie są przedstawicielami rodziny storczykowatych Orchidaceae.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, choć pewnie będę się powtarzać, że mokradła to jedne z najbardziej zagrożonych ekosystemów na świecie, szczególnie w kontekście nasilających się zmian klimatycznych. Zwiększająca się antropopresja i zaburzony reżim hydrologiczny to istotne problemy wielu nizinnych dolin rzecznych, w tym również Bagiennej Doliny Drwęcy. Jednak tutaj te wszystkie niekorzystne zmiany kumulują się na bardzo małym obszarze. Aby zachować cenną przyrodę dolin rzecznych należy zadbać o naturalny charakter samych rzek; chronić obszary zalewowe przed antropopresją poprzez odpowiednie regulacje w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Rolnictwo w dolinach rzecznych przez wieki kształtowało ich obecny charakter. Istniał pewien balans pomiędzy potrzebami gospodarczymi, a naturalnym rytmem rzeki. Ekstensywna forma użytkowania rolniczego w dolinach rzecznych zapewniała utrzymanie wysokiej różnorodności biologicznej. Obecny, coraz intensywniejszy sposób gospodarowania narusza tę kruchą równowagę. Moim zdaniem ważne jest, żeby chronić naturalne procesy zachodzące w przyrodzie niezależnie od kierunku, w którym zmierzają; niekoniecznie zgodnym z naszymi oczekiwaniami. To co dla nas może wydawać się korzystne, nie zawsze jest korzystne dla przyrody. Uważam, że brakuje w Polsce efektywnej ochrony przyrody na poziomie krajobrazowym. Nie licząc parków narodowych i rezerwatów, których w ostatnich latach jakoś znacząco nie przybywa, trudno doszukać się realnych korzyści z funkcjonowania pozostałych form ochrony przyrody. Ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Cóż, taka jest rzeczywistość, która znajduje potwierdzenie również na naszym, lokalnym podwórku. Projektowany rezerwat przyrody Jezioro Mścin czeka na powołanie już od ponad dwóch lat, pomimo sprzyjających, formalnych uwarunkowań jego utworzenia. A jest to cenny obszar bagienny i ostoja rzadkich ptaków wodno-błotnych. Co więcej, odtworzony przez człowieka. Mokradła wymagają ochrony na wielu poziomach, w szerszym kontekście, interdyscyplinarnym. Klasyczna ochrona konserwatorska jest dobrym rozwiązaniem, choć nie w każdym przypadku wystarczającym. Tak mi się wydaje.

Kończąc mokradłową dygresję i wracając do tematu łąkowego – mam nadzieję, że łąki w Bagiennej Dolinie Drwęcy pozostaną wilgotne 🙂 i zachowają swoje bogactwo dla przyszłych pokoleń.

W związku z powyższym sesja fotograficzna z łąką wydała mi się oczywista, a jej efekty przedstawiam w poniższej galerii.

Źródła:
Jermaczek A., 2016 – Ochrona rezerwatowa w Polsce – czy dokądś zmierzamy? Przegląd Przyrodniczy XXVII, 4 (2016).
Matuszkiewicz W., 2002 – Przewodnik do oznaczania zbiorowisk roślinnych Polski. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa.
Pawlaczyk P., 2016 – Czy potrzebne są rezerwaty wewnątrz innych, wielkoobszarowych form ochrony przyrody? Przegląd Przyrodniczy XXVII, 4 (2016).
Plit J., 2016 – Krajobrazy kulturowe Polski i ich przemiany. Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania im. Stanisława Leszczyckiego, Polska Akademia Nauk, prace geograficzne nr 253. Warszawa.


https://atlas-roslin.pl/index.html
https://www.bagna.pl/
http://lukaszluczaj.pl/
https://naukaoklimacie.pl/


bagienna dolina drwęcy bagna borys szpryngwald brodnica brodnicki park krajobrazowy brzozie dolina drwęcy drwęca dzike rzeki filmy z powietrza fotografia dronowa gmina brzozie gmina zbiczno gąsiorek Jezioro Mścin jezioro sumówek kurzętnik lasy lasy brodnickie mała retencja mała retencja mścin mokradła mścin nadleśnictwo brodnica natura 2000 obserwacje ptaków ochrona mokradeł ochrona przyrody ochrona rzek odtwarzanie mokradeł ostoja brodnicka ostoja ptaków ostoje ptaków pojezierze brodnickie ptaki wodno-błotne rezerwat przyrody ruda rybitwa rzeczna sumówek sumówko tereszewo tereszowskie łąki tomki zbiczno świecie nad drwęcą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *