Szczyt przelotu gęsi na terenie Bagiennej Doliny Drwęcy już za nami. Kulminację odnotowaliśmy mniej więcej na początku marca. To jest naprawdę wyjątkowe przedwiośnie, choć w zasadzie takie, jakie powinno być każdego roku w normalnych warunkach klimatu umiarkowanego. Niestety coraz rzadziej Drwęca tworzy rozlewiska na całym obszarze swojej terasy zalewowej, dlatego trzeba łapać te ulotne chwile garściami. Mam wrażenie, że tzw. niepokój migracyjny, zjawisko znane w świecie ptaków, tej wiosny udzielił się również mnie i zapewne innym “ptasiarzom”. To ciekawe zjawisko, które narasta wraz ze stopniem skomplikowania życia wspomnianego “ptasiarza” :-). Mam tu na myśli odwieczny dylemat, pewne rozdarcie już nie tak młodego Wertera między prozą życia, a nieodpartą potrzebą zanurzenia się w atmosferze wiosennych bagien. Efekt potęgują wszechobecne stada gęsi o świcie i zachodzie słońca, których widok wdziera się w codzienne obowiązki przypominając o niezwykłości tego świata. Trudno to opisać. Kiedy uda się z trudem wyskrobać trochę wolnego czasu, pozostaje już tylko obrać azymut i dać się ponieść wielkiej migracji :-). Mam nadzieję, że ten może niezbyt zgrabny wywód przybliżył choć trochę istotę zagadnienia. Wybaczcie, pisarzem niestety nie jestem.

Jak już wspomniałem, gęsi w tym roku dopisały. Na obszarze Bagiennej Doliny Drwęcy znaczniej lepiej zaznaczony jest przelot wiosenny, co oczywiście wynika z warunków wodnych w tym okresie. Jesienią migracja gęsi jest bardziej rozciągnięta w czasie i nie tak spektakularna, bo ptaki koncentrują się głównie na wielkoobszarowych polach uprawnych, a Drwęca w tym czasie nie oferuje im odpowiednich siedlisk do nocowania i żerowania. Z obserwacji prowadzonych od wielu lat przez lokalnych amatorów ornitologii wynika, że na naszym terenie w okresie wiosennych przelotów gęsi gromadzą się w koncentracjach od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osobników. Ważnym miejscem odpoczynku oraz noclegowiskiem jest właśnie Bagienna Dolina Drwęcy. W tym roku w szycie przelotu przebywało na jednym tylko fragmencie doliny kilkanaście tysięcy gęsi. Widoku ptaków wylatujących o świcie na żerowiska nie da się opisać słowami. Za każdym razem jest to przeżycie mistyczne.
Jednym z ciekawszych i bardziej emocjonujących aspektów tego wiosennego uganiania się za gęsiami jest możliwość zaobserwowania w tej ogromnej masie ptaków gatunków rzadko u nas spotykanych. Jednak największy odsetek gęsi migrujących przez nasz kraj stanowią gęsi białoczelne Anser albifrons, gęsi tundrowe Anser serrirostris oraz gęsi zbożowe Anser fabalis. W tym miejscu warto zaznaczyć, że gęś tundrowa dopiero niedawno została wyodrębniona, jako osobny gatunek. Kiedyś miała ona status podgatunku gęsi zbożowej. Z powodu coraz bardziej zaawansowanych badań na poziomie molekularnym, zmiany taksonomii i systematyki ptaków zachodzą znacznie częściej (Stawarczyk, Ornis Polonica 2018, 59: 71–77). Obserwacje wskazują, przy rozpatrywaniu grup gęsi tundrowych i zbożowych, że na naszym terenie, na przełomie lutego i marca, osobniki o cechach gęsi tundrowej stanowią zdecydowaną większość. Podobne obserwacje pochodzą z Kotliny Biebrzańskiej (Krajewski, Ornis Polonica 2018, 59: 197–210). Na marginesie – identyfikacja obu ww. gatunków jest dosyć trudna i nie zawsze oczywista. Wracając do rzadkości – pod koniec grudnia ubiegłego roku stwierdzono w stadzie gęgaw jednego osobnika bernikli kanadyjskiej Branta canadensis (obs. Czapiewski G.), natomiast w bieżącym sezonie (luty-marzec) zostały odnotowane bernikle białolice Branta leucopsis (4 osobniki, obs. Szpryngwald B., Rafalski T.) oraz gęś krótkodzioba Anser brachyrhynchus (1 osobnik, obs. Królak T.).
Wszystkie ww. gatunki, to gęsi północne, odbywające lęgi w strefie tajgi oraz tundry. Nasz kraj jest jedynie przystankiem na trasie ich wędrówki. W Polsce lęgowa jest gęś gęgawa Anser anser, która ostatnio ma się całkiem nieźle, bo widać trend wzrostowy jej populacji na Pojezierzu Brodnickim. Ale o niej wspominałem już we wcześniejszych wpisach.
Na bagnach przybywa również kaczek, na razie z przewagą krzyżówki, świstuna, krakwy i cyraneczki. Poza tym, chyba rzadko ostatnio trafiają mi się objazdówki bez obecności bielików. To bardzo cieszy i świadczy o skuteczności dotychczasowej ochrony, a także zdolności przystosowawczej tych pięknych ptaków. Teraz, kiedy jeziora jeszcze do końca nie odmarzły, bieliki chętnie przesiadują na Drwęcy, próbując polować również na kaczki i gęsi.


W kolejnych wpisach… cóż, zobaczymy, co przyniesie wiosna :-). W każdym razie zapraszam do odwiedzania mojej strony i kanału na YouTube.
bagienna dolina drwęcy bagna borys szpryngwald brodnica brodnicki park krajobrazowy brzozie dolina drwęcy drwęca dzike rzeki filmy z powietrza fotografia dronowa gmina brzozie gmina zbiczno gąsiorek Jezioro Mścin jezioro sumówek kurzętnik lasy lasy brodnickie mała retencja mała retencja mścin mokradła mścin nadleśnictwo brodnica natura 2000 obserwacje ptaków ochrona mokradeł ochrona przyrody ochrona rzek odtwarzanie mokradeł ostoja brodnicka ostoja ptaków ostoje ptaków pojezierze brodnickie ptaki wodno-błotne rezerwat przyrody ruda rybitwa rzeczna sumówek sumówko tereszewo tereszowskie łąki tomki zbiczno świecie nad drwęcą
